środa, 28 października 2009

Kosteczki Zmarłych


W Polsce zwyczaj pieczenia zadusznego pieczywa dawno zanikł, jednak w Szwajcarii do dziś są pieczone ciasteczka orzechowe, które noszą tam dosyć makabryczną nazwę Totebeinli,
czyli kosteczki zmarłych.

Składniki:

• 125 g mielonych orzechów laskowych lub włoskich
• 125 g grubo posiekanych orzechów laskowych lub włoskich
• 125 g masła
• Szklanka cukru
• Półtorej szklanki mąki (dodatkowo do podsypania)
• Otarta skórka z jednej cytryny
• Łyżeczka mielonego cynamonu
• Trzy jajka


Sposób przygotowania:

• Masło utrzeć z cukrem na pianę, cały czas dodając po jednym jajku, łyżce mielonych orzechów i mąki.
• Następnie dodać cynamon, otartą skórkę z cytryny (cytrynę należy wcześniej sparzyć).
• Wyrobić ciasto, dodając grubo posiekane orzechy. Ciasto należy schłodzić w lodówce.
• Ciasto rozwałkować dość grubo, pokroić na 4 – 6 części, ułożyć na blasze i wstawić do lodówki, aby odpoczęło.
• Przenieść blachę z ciastem do nagrzanego do 160 stopni Celsjusza piekarnika i piec na jasnozłoty kolor.
• Wyjąć z piekarnika, pokroić na niewielkie kawałki i ponownie wstawić na kilka – kilkanaście minut do piekarnika. Piec na złotobrązowo.

poniedziałek, 12 października 2009

Panna cotta z malinami


Panna cotta z jesiennymi malinami

Jesienne, słodkie, dojrzałe… Pachnące babim latem. Najlepsze są te zrywane samemu u pani Marii w ogródku. Czasem lubię się tam zakraść i zachłannie pożerać te ostatnie owoce z krzaczków. Mają zupełnie inny smak niż te, które przyniosę do domu w pudełku. Lekko chłodne. Orzeźwiające. Zimne. A Gustaw (dokładnie Pan Gustaw – posokowiec bawarski, czworonożny przyjaciel Marii) tylko łypie okiem…

Składniki (na 3 porcje):

Panna cotta:
• łyżeczka żelatyny
• trzy łyżki mleka
• łyżka rumu
• szklanka śmietanki kremówki
• cztery łyżki cukru
• kilka kostek białej czekolady (zwykle dodaję sześć)

Malinowa galaretka:
• 5 dag dojrzałych malin
• 50 ml domowego soku malinowego
• płaska łyżeczka żelatyny


Sposób przygotowania:

Malinowa galaretka:
• Do miseczki wsypać żelatynę i zalać ją zimną wodą. Odstawić na parę minut do napęcznienia.
• Do rondelka wlać sok i podgrzać. Dodać maliny.
• Rozpuścić napęczniałą żelatynę i dodać do malin. Dobrze wymieszać.
• Maliny przełożyć na dno plastikowych kubeczków jednorazowych, filiżanek czy salaterek.
• Poczekać, aż skrzepnie. Najszybciej będzie w lodówce.

Panna cotta:
• Do miseczki wsypać żelatynę i zalać ją zimnym mlekiem. Odstawić na parę minut do napęcznienia.
• Do rondelka wlać śmietanką, dodać cukier. Podgrzać do 90 stopni Celsjusza. Odstawić z ognia, dodać czekoladę i mieszać, aż się roztopi.
• Żelatynę zalać odrobiną gorącej wody, zamieszać. Rozpuszczoną żelatynę dodać do śmietanki i wymieszać. Przestudzić.
• Krem przelać do kubeczków na stężałą galaretkę malinową i schłodzić w lodówce przez minimum parę godzin.
• Aby wyjąć panna cottę na talerzyk należy zanurzyć filiżankę na sekundę w miseczce z gorącą wodą.

czwartek, 8 października 2009

Dyniowe penne z tymiankiem

Na jesiennych stołach na dobre już rozgościła się dynia… Coraz częściej można znaleźć ciekawe dyniowe potrawy. Tu dynia, na pierwszy rzut oka, wydaje się słodka. Jednak tymianek i cebulka sprawiają, że penne jest smaczną i zarazem sycącą propozycją na październikowy obiad.

Zamiast penne można użyć także innego makaronu: rigatoni, farfalle czy fusilli.


Składniki:

• 25 dag penne
• 2 łyżeczki oliwy z oliwek
• cebula, posiekana
• łyżka brązowego cukru
• łyżka miodu
• mała dynia, obrana, wypestkowana, pokrojona na kawałki
• 1-2 filiżanki bulionu z kurczaka
• łyżeczka cynamonu
• 2 łyżeczki soku z cytryny
• 2 łyżeczki tymianku
• sól, świeżo zmielony pieprz


Sposób przygotowania:
• Na patelni, na małym ogniu rozgrzać oliwę z oliwek. Dodać cebulę i podsmażać, aż będzie szklista, około 3 minuty.
• Dodać cukier i miód i mieszać, aż się rozpuszczą.
• Dodać pokrojoną dynię i wlać bulion.
• Gotować, aż dynia będzie miękka, a sos zgęstnieje.
• Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. Odcedzić i skropić jedną łyżeczką oliwy.
• Do dyni dodać cynamon, sok z cytryny, tymianek, sól i świeżo zmielony pieprz.
• Makaron wyłożyć do miseczek, nałożyć dynię i sos.
• Oprószyć pieprzem.

wtorek, 22 września 2009

Panna cotta, wanilia, biała czekolada i pieczona gruszka

Cudownie jest móc wstać rano i jeszcze w piżamie wyjść do ogrodu. A tam zerwać sobie jabłko prosto z drzewa. W trawie znaleźć słodką gruszkę. Podpatrzeć jak rosną dynie...
Wypić gorącą kawę rozkoszując się ostatnimi promieniami letniego słońca.
A potem przystąpić do dzieła. Wszystko po to, żeby usłyszeć energiczne uderzanie łyżeczki o talerzyk i wołanie: „Jedz szybko! Od razu! Póki gruszka gorąca!”


Składniki (na 3 porcje):
/Podpatrzone u: Kwestia Smaku/

Panna cotta:
• łyżeczka żelatyny
• trzy łyżki mleka
• pół laski wanilii
• szklanka śmietanki kremówki
• cztery łyżki cukru
• kilka kostek białej czekolady (zwykle dodaję sześć)

Pieczone gruszki:
• trzy dojrzałe gruszki (ale niezbyt miękkie)
• trzy łyżki białego wina (półsłodkie lub półwytrawne)
• pół laski wanilii
• trzy łyżki cukru (białego lub brązowego)
• trzy łyżeczki miodu


Sposób przygotowania:

Panna cotta:
• Do miseczki wsypać żelatynę i zalać ją zimnym mlekiem. Odstawić na parę minut do napęcznienia.
• Wanilię przekroić wzdłuż i wyłuskać ziarenka.
• Do rondelka wlać śmietanką, dodać ziarenka wanilii i kawałek strączka, cukier. Zagotować. Odstawić z ognia, dodać czekoladę i mieszać aż się roztopi.
• Żelatynę zalać odrobiną gorącej wody, zamieszać. Rozpuszczoną żelatynę dodać do śmietanki i wymieszać. Przelać do plastikowych kubeczków jednorazowych, filiżanek czy salaterek.
• Ostudzić i schłodzić w lodówce przez minimum 3 godziny.
• Aby wyjąć panna cottę na talerzyk należy zanurzyć filiżankę na sekundę w miseczce z gorącą wodą.

Gruszki:
• Piekarnik nagrzać do 200 stopni.
• Gruszki obrać i przekroić na połówki (razem z gniazdami). Połówki gruszek ułożyć w w naczyniu żaroodpornym, skropić winem. Pozostałe ziarenka wanilii rozsmarować po owocach. Gruszki posypać cukrem i polać miodem.
• Naczynie okryć folią aluminiową i piec przez około pół godziny, aż owoce będą upieczone – dosyć miękkie, ale nie rozpadające się.

II Święto Rydza Wysowa Zdrój 2009


A w górach już jesień…

Opadające z drzew liście okrywają brązowe kapelusze borowików, żółte kurek i… rude, z szerokim rondem. Kapelusze rydzowe…

Wszystkich miłośników rydzobrania oraz smakoszy potraw z rydzem w roli głównej zapraszamy do udziału w drugiej edycji Święta Rydza w Wysowej Zdroju, które odbędzie się 3-4 października 2009 r. Gwiazdą weekendowego spotkania będzie Rudy Rydz z Lasów Beskidu Niskiego.

W tym roku Rudy Rydz wystąpi w różnych odsłonach… Leśnej, regionalnej, światowej. Przybywający do Wysowej będą mogli skosztować wielu potraw z rydzami. Począwszy od przekąsek i zup, po dania główne, przygotowane w Starym domu Zdrojowym, a także przez uczestników pokazów kulinarnych.

Najbardziej oczekiwany punkt programu to polowanie na Rydza. W niedzielny poranek grzybiarze udadzą się do lasu wozami ciągnionymi przez konie. Tam pod czujnym okiem grzyboznawców ze Stowarzyszenia Darz Grzyb, będą „polować” na dorodne „rudzielce”, które później zostaną zważone, ocenione i odpowiednio nagrodzone.

Jednak organizowane przez Stary Dom Zdrojowy Święto Rydza to nie tylko konkurowanie w rydzobraniu i kosztowanie potraw. To również okazja do poznania kultury, sztuki ludowej, tradycji i zwyczajów mieszkańców Beskidu Niskiego. W Parku Zdrojowym będzie można podziwiać rzeźby w drewnie, ręcznie wykonaną biżuterię, gliniane naczynia, a przede wszystkim pracę osób wskrzeszających zanikające zawody, zrzeszonych przez Lokalną Organizację Turystyczną – Beskid Zielony.

Program II Święta Rydza wzbogacony będzie także o prelekcję o rydzach i innych grzybach, projekcję „Sound&Nature”, pokazy konne, konkurs z wiedzy o grzybach, konkurs fotograficzny, wystawę oraz aukcję prac dzieci i młodzieży z Warsztatów Terapii Zajęciowej w Stróżach.

Zaś wieczory – sobotni i niedzielny – można będzie spędzić tańcząc i wspominając rydzowe przygody.

Zapowiada się rudo i smakowicie!

Barbara Miernikowa

Katarzyna Miernikówna

www.wysowa.com.pl

Tarta ze szpinakiem, kurkami, szałwią i kozim serem


Składniki:

20 dag szpinaku
20 dag kurek
kozi ser
ciasto francuskie (może być mrożone)
2-3 ząbki czosnku
cebula
szałwia
oliwa
2 łyżki śmietany wiejskiej (lub 18%)
łyżka mąki
chilli
sól
pieprz ziołowy
jedno roztrzepane jajko


Sposób przygotowania:
• Kurki oczyścić i pokroić (małe zostawić w całości). Szpinak opłukać i osuszyć ściereczką.
• Formę (20x25 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć ciasto i posmarować je roztrzepanym jajkiem. Nakłuć widelcem w kilku miejscach i włożyć do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 5-7 minut.
• Na patelni rozgrzać oliwę. Podsmażać pokrojone kurki, dodać posiekany czosnek. Po chwili dodać posiekaną cebulę. Doprawić solą, pieprzem i chilli. Wrzucić liście szpinaku i jeszcze przez chwilę podsmażać, od czasu do czasu mieszając.
• W miseczce wymieszać śmietanę z mąką. Wlać ją do kurek ze szpinakiem i wszystko dokładnie wymieszać.
• Wszystkie składniki wyłożyć na podpieczone ciasto (jeśli spód tarty urośnie, można go spłaszczyć łopatką) i piec jeszcze przez ok. 20 min w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. Podczas pieczenia dodać kilka listków szałwii.
• Na upieczoną tartę położyć kilka dodatkowych listków szałwii i parę plasterków sera koziego.

czwartek, 17 września 2009

Cynamonowe naleśniki z musem z bananów i szarej renety


Składniki (na 10 naleśników):
Ciasto:
20 dag mąki
Szklanka mleka
Szklanka wody gazowanej
2 jajka
2 łyżki oleju
Szczypta soli

Mus:
2-3 dojrzałe banany
2-3 szare renety
Pół cytryny
Cukier

Do posypania:
Cukier puder

Sposób przygotowania:

Naleśniki:
Przesiać mąkę do głębokiej miski, wbić jajka, wsypać sól, cynamon, wlać mleko, wodę i olej. Zmiksować, odstawić na pół godziny. Wymieszać, usmażyć.

Mus:
Obrać banany i jabłka, pokroić na małe kawałki, skropić sokiem z cytryny. Owoce przełożyć do garnka i podlać odrobiną wody. Prażyć na małym ogniu. Wsypać cukier, wymieszać i chwilę dusić.

Usmażone gorące naleśniki układać na desce. Na środku każdego rozsmarować 2-3 łyżki musu. Złożyć naleśnik w trójkąt i posypać cukrem pudrem.